Myślałam dzisiaj dużo o tym, jak ma wyglądać moje życie. Żadne tam marzenia. To będzie rzeczywistość. Sobota wieczór (to musi być sobota, bo wtedy można spać dłużej i nie iść spać o 22).
- Hej, chce Ci się spać?
- Nie, a co?
- Jedziemy?
- Dobra.
W samochodzie włączę płytę Lany, koniecznie zaczynając od Ride. I pojedziemy pustymi ulicami miasta w najlepszym kierunku: przed siebie.
I hear the birds in the summer breeze
I drive fast
I am alone in midnight
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz