All that's dead and gone and passed tonight
Już słyszę w głowie "no shit, Sherlock!", ale... życie bywa takie dziwne. Niby wiadomo, że może się zmienić w jednej chwili, ciężko jednak w każdej sekundzie oczekiwać czegoś nowego. Stąd to zaskoczenie, które zawsze towarzyszy różnym wydarzeniom, bo przecież - no ale dlaczego? - nie, to niemożliwe. Nikt nie wychodzi z domu myśląc "dzisiaj będę mieć wypadek". Gdybyśmy mieli tego typu przewidywania, jestem przekonana, że zostałyby podjęte próby walki z przeznaczeniem. A jak uczy przykład Edypa, tak się nie da. Nie da i już.
Just close your eyes
Wręcz nieprzyzwoicie czuję się narzekając, że nie mam kiedy spać, bo jest tyle do zrobienia. Jak zwykle nie zajmuję się tym, czym powinnam, ale to żadna nowość. Muszę przyznać, że ogarnęło mnie pewne uneasiness... podczas gdy mnie - prawdopodobnie - przejdzie przez noc, inni leżą w szpitalach i nic nie minie "tak po prostu". Życie jest naprawdę dziwne.
You and I'll be safe and sound
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz