środa, 29 kwietnia 2015

265. Sleeping At Last - Neptune

Cieszę się, że przychodzisz tu do mnie. Zawsze miło będzie Cię tu widzieć. Żałuję tylko, że te nasze spotkania są takie jednostronne: ja mówię zdecydowanie za dużo, Ty mówisz zdecydowanie za mało. Ale to przecież nic nowego... chociaż chciałabym, żeby czasami było na odwrót. Chciałabym zamienić się w słuchacza, bo - tak szczerze - moje słowa mnie już męczą. Ja już je wszystkie znam, a Twoich w ogóle. Wolę Twoje.

Zostawmy na boku moje narzekania, bo szkoda na nie czasu. Opowiedz mi lepiej, co dobrego Cię ostatnio spotkało. Co wywołało uśmiech na Twojej twarzy. Masz jakieś plany na najbliższą przyszłość? Na pewno! Powiedz mi o nich, tak miło byłoby usłyszeć Twój głos. Tak się cieszę, że spotykają Cię dobre rzeczy. Chciałabym, żeby spotykały Cię tylko takie.

Powiedziałabym, co u mnie, ale sama nie wiem. Mam wrażenie, że brakuje mi części mnie, jakby kawałek był zupełnie gdzie indziej. Masz tak czasami? Bardzo dziwne uczucie. Jestem, ale nie do końca. Piszę, ale myślami jestem gdzie indziej. Mówię, ale sama nie wiem, o czym. 
Przy Tobie na pewno byłoby inaczej.

I'm only honest when it rains
An open book, with a torn out page
And my inks run out
I wanna love you but I don't know how

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz