sobota, 19 marca 2016

286.

Opowiedziałabym Ci o wszystkich moich marzeniach i planach, ale boję się, że możesz już nie chcieć słuchać. Powiesz pewnie "to zrób żeby tak było" i ciężko nie przyznać racji... póki co napiszę je tutaj, bo jak ich z siebie nie wyrzucę, to się zamęczę.

Dzisiaj byłby wspaniały dzień na wycieczkę. Pogoda dobra, nie przeszkadza, nic tylko jechać. Siadamy przed Google Maps i szukamy miejsca, które dzisiaj odwiedzimy. Może nad morze? Będziemy spacerować prawie pustą plażą, słuchając spokojnego szumu fal i denerwować się na piasek w butach (to ja). Albo do Wrocławia, odwiedzimy ogród japoński, przejdziemy starówką i zajrzymy do zoo. Najlepiej zróbmy wycieczkę dwudniową, żeby zobaczyć słońce chowające się za horyzontem, roztaczając pasma odcieni pomarańczowego na niebie.

Idziemy szukać wiosny w marcowy poranek. W plecaku jeden termos z kawą, drugi z herbatą, żeby móc się rozgrzać podczas spaceru. Może wypatrzymy krokusy? Już tyle małych zielonych pączków na gałęziach...

Albo nie idźmy nigdzie. Zostańmy w domu i czytajmy książki pod kocem, aż przyjdzie pora obiadowa, a wtedy razem zrobimy nasze ulubione danie. Wszystko razem, wszystko wspólnie.
Razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz