sobota, 26 marca 2016

289. Let It All Go

Czasem wystarczy tylko na coś spojrzeć i odpowiedź sama przychodzi do głowy, tak jakby tylko czekała na odpowiedni moment po latach ukrywania się. Widziałam jakiś czas temu inicjatywę o jednym słowie roku - takie słowo przewodnie, którym można się jakoś kierować w swoich poczynaniach. I od razu wiedziałam, że moje słowo to zmiana. Nie znoszę zmian, przerażają mnie, bardzo długo się do nich zbieram. A jednocześnie wiem, że to właśnie zmiany są stałe; wiadomo że wszystko się zmienia, czy się tego chce czy nie.

Tak więc dorastam do tych zmian i z każdym dniem czuję się coraz bardziej przekonana. Trzeba zmian. A potem już można żyć tak jak zawsze się chciało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz